Był wspaniałym ojcem i mężem, człowiekiem o wielkim sercu i niezłomnym charakterze. Jako strażak zawsze pchał się w ogień - nie z brawury, lecz z poczucia obowiązku i potrzeby niesienia pomocy innym. Ratowanie życia i mienia było dla niego misją, a mundur nosił z dumą i pokorą. Poza służbą był właścicielem firmy zajmującej się ochroną przeciwpożarową, gdzie z tą samą odpowiedzialnością dbał o bezpieczeństwo ludzi, dzieląc się wiedzą i doświadczeniem. Dla rodziny był ostoją spokoju, wsparciem i przykładem uczciwości. Zawsze obecny, uważny, gotowy wysłuchać i pomóc. Kochał bezwarunkowo, uczył szacunku, odwagi i pracy dla dobra innych. Pozostawił po sobie nie tylko dokonania zawodowe, lecz przede wszystkim ciepłe wspomnienia, wdzięczność i miłość tych, których chronił i wychował.
up
up